Większość osób piło ją w dzieciństwie. Niektórzy ją uwielbiali, a niektórzy wręcz nienawidzili 😉 Wpływ na to w dużej mierze miał zapewne sposób przygotowania i rodzaj kawy. Można zalewać ją samym mlekiem, pół na pół mlekiem i wodą, lub tylko wodą. W większości przypadków dodaje się do niej cukier (NIESTETY!).

Ja zawsze lubiłam pić kawę zbożową zalewaną samym gorącym mlekiem z dodatkiem cukru. Kiedy zaczęłam zdrowo się odżywiać i odstawiłam cukier, polubiłam kawę bez cukru. Ale po jakimś czasie, kiedy coraz bardziej interesowałam się zdrowiem przekonałam się też jak bardzo niezdrowe jest krowie mleko. Więc razem z mlekiem odstawiłam kawę (nawet nie próbując jak smakuje bez mleka).

Teraz wróciłam do kawy zbożowej i piję ją regularnie
a) samą – beż żadnych dodatków,
b) z niewielką ilością mleka krowiego
c) z niewielką ilością mleka krowiego + łyżeczka odżywki białkowej (np. o smaku ciasteczkowym)
d) z dodatkiem mleka migdałowego
Każda opcja spakuje zupełnie inaczej – i polecam przetestować wszystkie 🙂

Niezależnie jakie masz na tą chwilę zdanie i wspomnienia na temat smaku kawy zbożowej, polecam Ci odkryć ją na nowo.

Namawiam Cię, bo naprawdę warto. Oto dlaczego (m.in):

  • poprawia trawienie, co oczywiście ma świetny wpływ i na zdrowie i na odchudzanie
  • obniża poziom złego cholesterolu we krwi
  • hamuje uczucie głodu
  • nie zakwasza organizmu
  • wspomaga układ nerwowy
  • jest źródłem wielu witamin i minerałów

Indeks Glikemiczny kawy zbożowej wynosi około 50. Więc osoby odchudzające się i cukrzycy nie powinni przysadzać z jej ilością. 2 filiżanki na dzień z jednej kopiatej łyżeczki to ilość, która powinna przynieść w obu przypadkach same korzyści.

Z jakich zbóż zrobione są kawy:

  • Inka (jęczmień, żyto, cykoria, buraki cukrowe)
  • Caro (jęczmień, słód jęczmienny, cykoria, żyto)
  • Breakfast (jęczmień, żyto)
  • Anatol (cykoria, żyto)
  • Poranna (ekstrakt z jęczmienia)
  • Kujawianka (jęczmień, żyto, cykoria, buraki cukrowe)
  • Żołędziówka (prażone żołędzie -98%, kardamon, imbir, cynamon, goździki)
  • Cykoria (prażona cykoria, żyto, buraki cukrowe)
  • Celinka (jęczmień, żyto, pszenica) – tą odradzam, ze względu na pszenicę

Najlepiej spróbować kilku rodzajów, ocenić która jest najlepsza i obserwować jak wpływa na Twój wygląd (Twój wygląd jest często odbiciem stanu zdrowia) i samopoczucie 🙂

Smacznego!

 

Comments (1)

  1. Cześć 😊 piję Inkę już jakiś czas. Nie jestem na diecie, nie zależy mi na chudnięciu tylko na zdrowym odżywianiu. Ostatnio widziałam Inkę o smaku karmelowym, pewnie nie jest już tak dobrze traktowana jak zwykła?

    25 Sty, 2018 Odpowiedz

Leave a comment