Czym są kompleksy?

Kompleksy to myśli, słowa, wyobrażenia niosące silne emocje. Na co dzień są wyparte przez naszą świadomość, lub stłumione.

Jednak problem pojawia się, gdy skupiamy na nich swoją uwagę. Czujemy z tego powodu wstyd, lęk, niepokój, rozdrażnienie, zdenerwowanie, przygnębienie.

Według Zygmunta Freuda każdy człowiek musi przejść przez kompleksy i je rozwiązać. W efekcie krztałtują się pozytywne i negatywne cechy osobowości, a więc kompleksy są normalnym zjawiskiem, przez które musi przejść każdy z nas.

W potocznym znaczeniu kompleksy kojarzą się z zaburzeniem związanym z negatywną, bardzo krytyczną oceną samego siebie, zwłaszcza swojego wyglądu (ale nie tylko), co wywołuje wstyd, lęk, niepokój.

Kto ma kompleksy?

Prawda jest taka, że każdy z nas ma w sobie coś, co mu przeszkadza mniej, lub bardziej. Jednak nie każdy z nas ma kompleksy.

Kompleks jest wtedy, kiedy myśl o danej rzeczy, którą chciałabyś zmienić wpędza Cię w negatywne emocje. Myślisz o tym przez długi czas i najczęściej zamiast skupić się na znalezieniu rozwiązania, lub na swoich pozytywnych cechach, dołujesz się coraz bardziej skupiając się na tym, co ci przeszkadza.

Czego mogą dotyczyć kompleksy?

Kompleks może dotyczyć wyglądu – włosy, biust, wzrost, trądzik, cellulit, tkanka tłuszczowa w nieporządanych miejscach, nie taki nos, usta, czy cokolwiek w tym stylu. Ale może to też być dana cecha charakteru, np lenistwo, pesymizm, lub kompleks dot. niskich zarobków, czy braku sukcesów z życiu itd.

Rozwiązanie

Niezależnie jaki jest Twój kompleks, pierwsze co powinnaś zrobić, to zmienić swoje myślenie. To nie jest proste. Dużo prostsze jest zagłębianie się w swoim kompleksie i dołowanie się coraz bardziej – to nie wymaga żadnego wysiłku, jednak wpędza Cię w zły nastrój. Wierzę, że jeśli to czytasz, chcesz popracować nad swoimi myślami i sprawić, by kompleksy nie zatruwały Twojego życia.

Ok. Konkrety. Ale ostrzegam – możliwe, że trafię w samo sedno akurat Twojego problemu, więc czytanie tego na początku nie będzie może dla Ciebie zbyt przyjemne, ale kiedy przeczytasz to do końca, powinnaś kompletnie inaczej na siebie spojrzeć.

Jeśli masz kompleksy dotyczące np. zbyt dużej wagi i nadmiernej tkanki tłuszczowej, myślisz sobie: „ale jestem gruba, ale fatalnie wyglądam, wszędzie te fałdki, nie mogę czuć się swobodnie we wszystkich ubraniach, które mi się podobają, do tego ten cellulit, podbródek… Wszędzie wokół szczupłe laski, a ja tak wyglądam, do tego cały czas mam ochotę na jedzenie…jestem po prostu beznadziejna”. Przykro mi bardzo, nie będę tu miła, bo czasem trzeba pewne rzeczy powiedzieć wprost, aby dały jakiś efekt – to jest użalanie się nad sobą i miej świadomość, że to kompletnie nic nie zmieni. No może poza tym, że będziesz miała przez to z dnia na dzień gorszy nastrój.

STOP! Nie zapędzaj się w kozi róg tymi negatywnymi myślami. Wiesz na czym powinnaś się skupiać i o czym myśleć? 

Po pierwsze: Pomyśl w czym jesteś dobra i co w sobie lubisz. Znajdź jak najwięcej takich rzeczy. Możesz nawet spisać je na kartce. Masz już? I powiedz sobie „jestem po prostu rewelacyjna w …..”, lub „mam piękne….” . Doceń się. Znajdź jak najwięcej plusów w wyglądzie, charakterze i zachowaniu. Niech te myśli będą naprawdę mocne i zawsze o nich pamiętaj. A jeśli zdarzy Ci się następnym razem pomyśleć „jestem taka gruba :(„, od razu powiedz sobie „ale za to mam piękny uśmiech! :)”.

Po drugie: Skup się na szukaniu rozwiązania. Całą swoją energię, którą pakowałaś w negatywne myśli, skieruj w szukanie wyjścia z tej sytuacji. Przeszkadza Ci np. Twoja sylwetka? Zrób listę rzeczy, którą musisz zrobić, aby poprawić sylwetkę. Nie zrzucisz 10 kg z dnia na dzień, ale za to znacznie możesz się wyszczuplić zmieniając garderobę. Przede wszystkim zacznij działać i pracować nad sobą – odpowiednia dieta i trening dadzą Ci piękną figurę. (Wiem, że nie odkryłam tu Ameryki, ale jakoś wiele dziewczyn zapomina o tym, że każdy może to zrobić!). Koniec z wymówkami – czas wziąć się do pracy! Tą metodę możesz także  przełożyć na inne kompleksy, jak np trądzik, włosy, itd.

Są też rzeczy, których nie możesz zmienić własną pracą –  Zbyt duży nos, za mały biust itd. Co w tym przypadku? Po pierwsze zastanów się, czy to jest faktycznie aż tak poważny problem, żeby zaprzątał Twoje myśli. Może skup się na Twoich zaletach i na tym, aby zadbać o własne szczęście – uwierz mi, kiedy jesteś szczęśliwa, i promieniujesz pozytywną energią nikt nie zwróci uwagi na Twoje „defekty”. Jednak jeśli naprawdę bardzo Ci to przeszkadza i nie jesteś w stanie tego zaakceptować, pomyśl nad rozwiązaniem, które wizualnie poprawi ten „defekt”- w przypadku zbyt dużego nosa dowiedz się na temat konturowania twarzy, aby makijażem zmniejszyć nos, a bjeśli chodzi o biust – stanik pusch-up sprawi, że przez cały dzień będziesz czuła się świetnie 😉 Zdecydowanie na ostatnim miejscu postawiłabym wizytę w klinice estetycznej.

Szukaj rozwiązań, myśl „co mogę z tym zrobić” i nie zastanawiaj się zbyt długo, tylko to zrób.

Pamiętaj też, że nikt nie jest idealny. Może Ci się tak wydawać, kiedy przeglądasz Instagram, a tam wszystko jest takie idealne… No tak, tylko że to są tylko zdjęcia. A zdjęcia potrafią kompletnie zmienić rzeczywistość. Sama wiesz, że są filtry, które potrafią znacznie poprawić zdjęcie. Ważne jest też światło, perspektywa – czy zdjęcie jest robione od góry, czy od dołu, + setki prób selfie, aby wybrać to jedno idealne zdjęcie, które będzie udostępnione. I ty nie widzisz jak ta osoba wygląda na żywo, jak wygląda rano bez makijażu, nie widzisz też tych wszystkich nieudanych zdjęć – widzisz tylko to jedno idealne.

Podsumowując – jak radzić sobie z kompleksami:

  1. Nie porównuj się do innych – nie staraj się być jak jakaś dziewczyna ze zdjęcia na Instagramie. Skup się na sobie i podkreślaj, to co jest w Tobie piękne.
  2. Nie użalaj się nad sobą. Zamiast tego myśl o rozwiązaniu swojego problemu. Kiedy na tym skupisz swoje myśli, znajdziesz rozwiązanie.
  3. Masz  już w głowie rozwiązanie? Podejmij więc odpowiednie kroki, aby zrealizować swój plan. Jeśli nie wiesz co zrobić, nie bój się pytać innych o pomoc.

Zacznij już teraz od pierwszego punktu 🙂 Pracuj nad sobą, kochaj się i dbaj o siebie. Ty w swoim życiu jesteś najważniejsza i nie szczędź sobie wysiłku, aby sprawić, żebyś była z siebie naprawdę zadowolona 🙂

Do dzieła!

_____________________

CIEKAWOSTKA 🙂

Zazwyczaj kompleksy zmniejszają się wraz z wiekiem. To może wydawać się dość zabawne, ponieważ śliczne nastolatki potrafią wymyślić sobie kompleksy, na jakie nie wpadłby nikt inny kto na nie patrzy. Natomiast z wiekiem, kiedy się dojrzewa, a następnie starzeje jakoś nagle dochodzi się do wniosku, że… „w sumie, to ja nie mam kompleksów! :D”. Myślę, że to kwestia  przede wszystkim dojrzałości umysłowej i poważnych obowiązków. Kiedy masz na głowie sporo ważnych spraw, do tego jesteś aktywna, to jakoś wszystkie kompleksy, które wcześniej tak strasznie Cię męczyły przestają istnieć 😉

 

 

 

Leave a comment